Chile

Dialogi windowe

By 16 października 2012 No Comments

Sytuacja z windy sprzed 5minut (ta sama po raz n-ty):

Wsiadam, wciskam guzik ’23’, po czym towarzysz windowej podrozy pyta:
– 23?
– Tak
– Nie boisz sie?
– Nie
(tu nastepuje spojrzenie na mnie jak na wariatke)
– Wstrzasow sie nie boisz?
– Nie

– Ja bym umarla jakby mnie zlapalo trzesienie tam. Ciebie juz zlapalo?
– Tak, ale bardziej trzesie w polowie wysokosci budynku, gdzies na pietrach 15-17, tak mowia na recepcji.
(tu nastepuje spojrzenie jak na wariatke, ktora do tego jeszcze straszy obcych)
– Ja bym oszalala na 23-tym. Odwazna jestes.
– Jak wszyscy Chilijczycy (rzucam z usmiechem)

Wtedy zazwyczaj towarzysz juz wysiada (zawsze mieszka na niskich pietrach), rzuca spojrzenie typu ‚szalona, ale sympatyczna’ i mowi ‚ que te vaya bien, lokita’ (powodzenia wariatko)

Author Monika Trętowska

More posts by Monika Trętowska

Leave a Reply