BoliwiaEkwadorPeru

Swieta na opak, czyli z plecakiem na rownik

By 4 listopada 2012 One Comment

Swiat mysli juz o Bozym Narodzeniu. Swiateczny biznes rusza coraz szybciej, nie czekajac juz nawet na przebrniecie przez Dzien Zmarlych. Po tej stronie swiata tez. Mam niesmak. Wy rowniez? Pomimo to, w ten listopadowy weekend i ja mysle o swietach. Mysle bardzo intensywnie, bo beda szczegolne.

W tym roku nie bedzie sniegu, karpia, pierogow ani koled. Pierwszy raz w zyciu swieta spedze daleko do rodziny. Cala sobota zeszla mi na poszukiwaniu i kupowaniu prezentow. Ho ho ho, pomagam Mikolajowi zanim wpadnie w grudniowy pracoholizm. Trzeba spakowac pudlo i wyslac jak najszybciej, zeby wszystko doszlo na czas!:) Troche smunto, ze nie wrecze prezentow osobiscie, ale rozpakowywanie – radosc badz rozczarowanie;) – mam nadzieje, zobaczyc przez Skypa w wigilijne popoludnie. A potem…

… potem bedzie goraco, wrecz tropikalnie. W wigilijny wieczor pakujemy z Claudio wielkie plecaki i ruszamy do Ekwadoru. Boze Narodzenie w stolicy Quito, Sylwester w Cuenca na poludniu kraju, a potem zmierzamy do Peru i Boliwii.  Mamy dwa miesiace czasu i polroczne oszczednosci. Powoli zaczyna do mnie docierac, ze to juz za 7 tygodni:)

W ten weekeend  w koncu obydwoje mielismy wolne i zaczelismy ukladac plan podrozy. Mniej wiecej, bo backpacking daje nam swobode zmian ad hoc, w zaleznosci od miliona rzeczy po drodze. Ja mam liste miejsc, ktore koniecznie chce zobaczyc, Claudio ma liste miejsc, ktorych  zobaczyc nie chce juz nigdy wiecej (byl w Peru i Boliwii kilka lat temu) i choc punkty w wiekszosci sie pokrywaja (hehe), dzieki sile milosci powstal wspolny zarys planu:) Obejmuje wiec miedzy innymi te cudowne miejsca:

Tak wyglada poki co nasza lista. Rzucicie okiem? W kazdym kraju bedziemy mniej wiecej 2-3 tygodnie, wiec mozemy wybrac tylko kilka miejsc:

Ekwador:

Quito

Park Mindo (motyle i La Mitad del Mundo)

Baños

Otavallo

Cuenca

* myslimy tez o ruszeniu na kilka dni na polnoc do Amazonii, szczepienia mamy

 

Peru (tu trwaja jeszcze negocjacje, bo C. w ogole do Peru by nie jechal:P):

Lima

Ica

Nazca Lines

Cuzco

Aguas Calientes

Machu Picchu 🙂

 

Boliwia:

La Paz

Copacabana

Isla del Sol

Lago Titicaca

Puma Punku

Sucre

Potosi

Uyuni 🙂

Potem wracamy przez polnocne Chile do Santiago. Jesli jakims cudem zostanie nam nieco grosza, zahaczymy rowniez o Paragwaj/Urugwaj, ale czarno to widze, za duzo pokus po drodze, a oszczednosci tez maja limit. Poza tym bardzo mozliwe, ze w lutym bede miec kolejne polskie odwiedziny (hurra!!), wiec chyba stanie na 4 krajach.

Moze ktos z Was byl juz w tych rejonach? Moze macie sugestie, rady czy inne zauwagi? My od 3 dni ogladamy dokumenty, czytamy artykuly i ksiazki zalegajace na polkach, slowem – zyjemy w swiecie imperium Inkow i tajemnic wymarlej kultury. Swoja droga, klimat pasuje do Swieta Zmarlych w polskim wydaniu, tyle tylko ze za oknem mamy 28 stopni… a to dopiero wiosna…

Wszelkie podpowiedzi, kontakty i adresy sa mile widziane, zwlaszcza, jesli ktos z Was juz tam byl:)

Author Monika Trętowska

More posts by Monika Trętowska

Join the discussion One Comment

Leave a Reply