Chilijski film Joven & Alocada wszedl do tutejszych kin kilka dobrych miesiecy temu. Nawet zdazyl z nich juz prawie wyjsc, kiedy w koncu udalo mi sie go obejrzec. Mijaja prawie dwa tygodnie, nie znalazlam czasu, zeby zasiasc nad porzadniejszym postem, bedzie wiec raczej krotko, ale mam nadzieje na temat.

Odkąd przeczytałam pierwsze zmianki o planach rezyserki Marialy Rivas wiedzialam, ze a) bedzie sklandal b) trzeba film obejrzec c) powie mi sporo o chilijskim spoleczenstwie. Streszczenie scenariusza w dwoch zdaniach wygladaloby mnie mniej wiecej tak:

Daniela jest biseksualna siedemnastolatka, ktora pisze bloga o swoim (aktywnym) zyciu erotycznym. Odkrywanie siebie i swoich potrzeb przychodzi o tyle trudniej, ze dziewczyna wychowana jest w mocno konserwatywnej, bogatej rodzinie Ewangelistow, a miedzy nia i matka nie ma nawet cienia porozumienia.

Trailer (z angielskimi napisami):

 

W katolickim Chile o seksie nie rozmawia sie wprost, edukacja seksualna w szkolach nie istnieje, choc za nastoletnia ciaze mozna byc z niej wyrzuconym, a paczka 3 prezerwatyw kosztuje ok.25 zl W konserwatywnym Chile prawa gejow i lesbijek nie sa w ogole tematem publicznej dyskusji, choc gejow i lesbijek widze i znam mnostwo (mam wrazenie, ze nigdzie nie widzialam tylu homoseksualnym par na ulicach). Joven & Alocada (Mloda & zwariowana) musiala wiec wywolac skandal, zwlaszcza, ze film zawiera sceny erotyczne, jezyk glownej bohaterki (i jej bloga)  jest bezposredni i niepruderyjny, a dzieki nowoczesnej oprawie graficznej filmu przelatuja nam przed oczami wstawki z obrazkami genitaliow i symboli religijnych, naprzemian bardz razem. Warto przy tym zaznaczyc, ze sama glowna bohaterka wulgarna w ogole nie jest. Przeciwnie, jest cicha, malowiaca i raczej niesmiala dziewczyna z wielkimi, oczami i raczej znudzonym wyrazem twarzy. Camila Gutiérrez, wspolcenarzystka i ‚prawdziwa’ joven & alocada (to jej historie opowiada film), tez sprawia wrazenie przecietnej, chilijskiej dziewczyny. (video-wywiad z nią tutaj). Rzecz dzieje sie ‚wsrod nas’, co wiecej wsrod bogatych i katolickich ‚nas’.joven&alocadaNie obeszlo sie wiec bez prostestow i proby zdjecia obrazu z ekranow. Mocno walczyli o to oczywiscie chilijscy Ewangelisci (swoja droga pokazani w filmie niczym sekta). Udalo im sie nawet pozbyc z przystankow autobusowych plakatow reklamujacych film w bogatej dzielnicy Las Condes. Film do kin jednak wszedl, zdobyl dobre recenzje, a teraz ma szanse wyplynac zagranice – bedzie walczyl o nagrodze Goya Hiszpanskiej Akademii Sztuk Filmowych.

Czy film jest skandaliczny? Nie sadze. Slownictwo – odzwierciedla jezyk chilisjkich nastolatkow, a napewno jezyk w internecie, genitalia – wiecej i wulgarniej zobaczyc mozna w niejednym hollywodzkim filmie (i dlaczego pokazanie calkowicie nagiej kobiety jest ok, a penis to juz maksymalne zgorszenie?), religia – nie pierwszy film pokazuje to co wielu z nas uwaza: fanatyzm zamyka na dialog, w koncu biseksualizm/zycie seksualne nastolatkow – istnieje i ma prawo istniec, face it.

Skandalu wiec nie ma, ale jest wazny temat. Daniela, jak i wiele osob zyjacych w katolicko-konserwatywnym spoleczenstwie, w  pewnym momencie musiala wybrac. Odnalezc siebie, podjac decyzje i przyjac konsekwencje. Nie powiem jakie, zostawie wam linka do filmu.

Niestety znalazlam tylko wersje hiszpanska (chilijska) i bez napisow, wiec widownia jest ograniczona. Jak tylko pojawi sie wariant angielski, dorzuce.

 

 

Monika Trętowska

Author Monika Trętowska

More posts by Monika Trętowska

Leave a Reply