ArgentynaChileChile - warto wiedziećJęzyk hiszpański w ChilePrzydatne w podróży

FAQ: Czy można przyjechać do Chile bez hiszpańskiego?

By 12 listopada 2014 10 komentarzy

PYTACIE: CZY ANGIELSKI W CHILE WYSTARCZY?

Wyruszając do Ameryki Łacińskiej dobrze znać choć podstawy języka hiszpańskiego, zwłaszcza jeśli zamierzamy zwiedzać kontynent na własną rękę. Nie radziłabym nastawiać się na angielski, zwłaszcza w miejscach mniej turystycznych, a nawet na dworcach czy w hotelach.

Choć coraz więcej Latynosów posługuje się językiem angielskim, to wciąż znikomy procent. Warto pamiętać, że niemalże cały kontynent mówi po hiszpańsku i przez długi czas znajomość innego języka nie była tu po prostu potrzebna. Babcia sprzedająca owoce na rynku czy właściciel hostelu w małej miejscowości, nigdy w życiu nie musieli uczyć się obcego języka i już się pewnie nie nauczą. Hiszpański więc ułatwi nam nie tylko poruszanie się po kontynencie, ale i poznanie tutejszych ludzi i ich zwyczajów. Otworzy więcej drzwi.

W związku z powyższym poziom angielskiego w Chile jest niestety marny. Według zeszłorocznych statystyk płynnie posługuje się nim nie więcej niż 10% społeczeństwa. W urzędach raczej niczego nie załatwimy bez hiszpańskiego… choć można próbować. Chilijczycy na pewno będą się wysilać, żebyście się zrozumieli (to ich plus) i rzucać wszystkie słowa po angielsku jakie im świtają w głowie, ale na pewno szybciej pójdzie wam choć z podstawowym hiszpańskim. 

no_hablo_ingles

Inna sprawa, że w związku z tym, znajomość angielskiego jest w Chile bardzo doceniania przez pracodawców i ma się atut w chwili szukania pracy. Europejczycy są tu też dość chętnie zatrudniani jako nauczyciele angielskiego, nawet jeśli nie mają przygotowania pedagogicznego. Nie zawsze jest do dobry pomysł, ale tak to już tu jest. Często dla szefa instytutu ważniejszy jest europejski image niż rzeczywiste umiejętności nauczyciela…

Wracając do nauki hiszpańskiego, na pocieszenie mogę dodać, że ja przyjechałam do Chile z bardzo podstawowym hiszpańskim (właściwie władałam kilkoma kluczowymi zdaniami i czasownikami), ale w kilka miesięcy po prostu przez czytanie, słuchanie i próbowanie dogadania się doszłam do dobrego poziomu. Potem rozwinąć skrzydła pomogły mi moje muzyczne studia podyplomowe w Santiago, które były całkowicie po hiszpańsku. Choć ja jestem samoukiem, można również zapisać się na intensywny kurs hiszpańskiego na początku pobytu albo jeszcze w Polsce, przed wyjazdem. Wtedy na pewno start tu będzie łatwiejszy.

Chilijski hiszpański nie jest trudny, jest dość podstawowy, ale początkową przeszkodą może być tutejsza wymowa i szybkość mówienia- jest na początku szokująca! Trzeba się oswoić. Nie pomaga też fakt, że tutejszy hiszpański jest pełen chilenismos,  wyrazów i wyrażeń używanych tylko w Chile. Polecam dwie książki, które bardzo humorystycznie zbierają typowe dla Chile wyrażenia, wyrazy i idiomy: Speaking schileno (autor: Jared Romey) i How to surive in the chilean jungle (autorzy:John Brennan, Alvaro Toboada). (Pierwsza książka ma też inne edycje, dotyczące innych krajów, np. Argentyna i Puerto Rico). Z ręką na sercu piszę, że ponad połowa haseł ma podtekst seksualny, albo znaczy wprost właśnie to. Trzeba być naprawdę ostrożnym, żeby nie palnąć wyrazu w złym kontekście:) Nigdy nie zapomnę kiedy w pierwszym roku mojego pobytu zachwycałam się w gronie znajomych jak ja to uwielbiam soczyste mango, którego sok spływami mi po łokieć i  jak to je mogę jeść codziennie. Jak już Chilijczycy skończyli turlać się po podłodze ze śmiechu spytałam Ok, co powiedziałam? Otóż mango w Chile = penis… Haha!

Chilijczycy lubią też obrazowe, rozbudowane porównania.

Kilka soczystych idiomów jako przykład:

  • alpinista – kobieta, która łatwo porusza się między szczytami (pico- szczyt, ale też penis).
  • andar a lo gringo (chodzić jak gringo, cudzoziemiec) – chodzić bez majtek
  • falta la vitamina P – brak witaminy P, czyli pico… 🙂
  • mas blanco que poto de monja (bardziej biały niż tyłek zakonnicy) – biały jak ściana
  • mas nerviosa que monja con atraso (bardziej zdenerwowana niż zakonnica ze spóźniającym się okresem) – ekstremalnie zdenerwowana

Idąc na skróty polecam zajrzeć w mojego posta z mini poradnikiem chilijskiego (klik), na pewno trochę pomoże:) A tutaj znajdziecie inne moje posty z cyklu FAQ: najcześćiej zadawane pytania (klik).

 

Monika Trętowska

Author Monika Trętowska

More posts by Monika Trętowska

Join the discussion 10 komentarzy

Leave a Reply