Od wielu dni trwają wzmożone dyskusje i protesty w sprawie obowiązującego w Chile systemu emerytalnego. Wprowadzone za czasów reżimu Pinocheta prywatne fundusze emerytalne (zwane AFP – „Administración de Fondos de Pensiones”) zaskutkowały głodowymi emeryturami. Obiecywano 70% pensji z ostatnich lat, jest zaledwie 20%.

Do Chile przyjechał właśnie José Piñera (brat byłego prezydenta, Sebastiana), mózg całego przedsięwzięcia, by bronić w mediach swojego projektu, który Joseph Stiglitz, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii, nazwał kilka dni temu „oszustwem”. Stiglitz dodał, że na świecie są 23 kraje, które sprywatyzowały system emerytalny, ale 7 z nich już się z tej decyzji wycofały, a wiele się to tego przymierza. (przeczytaj). José Piñera uparcie broni systemu powtarzając, że skopiowało go niespełna 30 krajów świata, porównując go do wspaniałego samochodu marki Mercedes Benz. „To nie moja wina, jeśli ktoś nie dolewa do baku odpowiedniej benzyny”, komentuje. Swojej reformy broni tak żarliwie, że w jednym z dzisiejszych informacyjnych programów telewizji publicznej,El Informanteopuścił studio przed końcem rozmowy. 

24horas.cl

24horas.cl

Chilijskie społeczeństwo coraz zdecydowaniej domaga się powrotu do państwowego sytemu. Czuje się oszukane – obiecywano złote góry, są zaledwie nieurodzajne pagórki. A do przejścia z systemu państwowego na prywatny Chilijczycy zostałi właściwie zmuszeni, ich środki przelewano często bez ich wiedzy. Dzisiejsze młode pokolenie, pozostawione bez opcji wyboru, zmuszone do zapisania się do funduszy prywatnych, też domaga się zmian, widząc po głodowych emeryturach ich rodziców jak działa obowiązujący system. 

O chilijskich emeryturach obszernie pisał 2 lata temu w magazynie „Polityka” Artur Domosławski. Tekst jest nadal niezwykle aktualny i jasno opisuje proces zmian i skutki reformy. Dla leniwych bądź zabieganych krótki, obrazowy fragment:


Szokującą ilustracją słabości systemu AFP jest historia dwóch sióstr, Felisy i Normy Pinto. Obie nauczycielki całe życie wykonywały taką samą pracę. Jedna przeszła do AFP, druga zignorowała propagandę, że tylko przygłupy zostają w systemie państwowym. Ta ostatnia dostaje ponad 2 tys. dol. emerytury. Ta, która przeszła do AFP – pięć razy mniej.

I jeszcze jeden:

„Jedyna grupa zawodowa, która zbiorowo pozostała w państwowym systemie emerytalnym to… wojskowi i karabinierzy (rodzaj policji). Jak gdyby przeczuwali, na czym polega numer z otwartymi funduszami i czym się skończy.”

Cały artykuł znajdziecie tutaj: Chile – tutaj źle wyszli na OFE.

Po dzisiejszym programie Internet zawrzał. I ja zanim pójdę spać postanowiłam napisać kilka słów, choć jest już 3 w nocy. W zeszłym roku zmuszona byłam zapisać się do jednego z funduszy, co kosztowało mnie nieco walki ze sobą. Jutro zapewne obudzi mnie masowy protest, które tak się składa, dzieją się pod moim oknem w centrum Santiago. Przeczytajcie artykuł Domosławskiego, a zrozumiecie dlaczego tysiące Chilijczyków znowu wyjdzie na ulicę.

I pomyśleć, że  Chile było wzorem dla Polski w kwestii emerytur.

Monika Trętowska

Author Monika Trętowska

More posts by Monika Trętowska

Join the discussion 10 komentarzy

  • Iri Sunshine napisał(a):

    Oby jednak powrócono do państwowego systemu… Każdy człowiek uczciwie pracujący zasługuje na godne życie na starość. Najłatwiej bronić systemu, kiedy samemu się zarabia, że głowa mała…

    • Monika Trętowska napisał(a):

      Wisieńką na torcie jest fakt, że José Piñera od wielu wielu lat nawet nie mieszka w Chile… Zmienić system w kraju i porzucić, oto to!

  • Karol Werner napisał(a):

    Coś się boję, że u nas będzie niedługo tak samo. Wszyscy wiedzą, że ZUS jest niewydolny, ale i tak będzie wielki szok i zdziwienie jak to wszystko szlag trafi.

    • Monika Trętowska napisał(a):

      A jednak wciąż jest wielu ludzi, którzy zawzięcie bronią AFP. Oczywiście tych, którzy o wysokość emerytury martwić się nie muszą, bo nigdy nie będzie ona ich jedynym źródłem utrzymania. Tymczasem zwykli emeryci naprawdę ledwo wiążą koniec z końcem, a państwo dopłaca do stawki minimalnej, bo nawet na tyle nie uzbierali przez lata pracy…

  • Dariusz Jedzok napisał(a):

    Zgadzam się z Karolem – mam czeskie ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, nie rozumiem, jak we (względnie) cywilizowanym europejskim kraju może się utrzymać taki przedpotopowy, dysfunkcyjny moloch, jakim jest ZUS.

    • Monika Trętowska napisał(a):

      Pora wyciągnąć wnioski, obserwując skutki w Chile. Ale coś mi się zdaje, że Polska jednak obudzi się za późno.

  • kori napisał(a):

    „Niesprawidliwa sprawiedliwośc”, u nas może być niestety podobnie 🙁 czymam za nich kciuki!!!

  • Gadulec napisał(a):

    Fatalna sprawa… A skoro było wzorem dla Polski to u nas może być podobnie albo jeszcze gorzej (a przecież teraz wcale nie jest za kolorowo)… Nie dziwię się, że ludzie protestują.

  • Karolina napisał(a):

    Czytam ten tekst z rana, co za błąd! Nie lubię czytać smutnych wiadomosci z rana. Mam nadzieję, że wszytsko się jakoś ułoży!

Leave a Reply