Gdzie zjeść w Santiago de Chile, jeśli chcemy spróbować typowych, lokalnych dań? Jak znaleźć miejsca, gdzie jedzą również Chilijczycy, a nie tylko turyści? Podrzucam wam dziś 10 miejsc w centrum Santiago,  do których sama często zaglądam i do których chodzimy z moimi przyjaciółmi i z Claudiem, kiedy mamy ochotę na coś chilijskiego. Wśród nich są zarówno restauracje, jak i małe knajpy „za rogiem”. Wybrałam propozycje na każdą kieszeń, a centrum miasta dlatego, że tutaj mieszkam i to tu najczęściej kręcą się (i nocują) turyści odwiedzający stolicę. O tym jakich dań spróbować będąc w Chile pisałam już na blogu (CO ZJEŚĆ W CHILE). Dzisiaj o tym gdzie 🙂

Niebawem napiszę równiez o moich ulubionych restauracjach w Santiago, ale niekoniecznie już z kuchnią chilijską i nie tylko w centrum. Szykuję też wpis z knajpami dla wegetarian i wegan, bo coraz częściej oprowadzam po chile turystów, którzy nie jedzą mięsa i sama też lubię taką kuchnię. Stay tunned! 🙂

GDZIE ZJEŚĆ W CENTRUM SANTIAGO 

1. Mercado Central – słynny, ale nieco drogimercado central gdzie zjesc w Santiago

foto: conchaytoro.com

Mercado Central, to główny targ ryb i owoców morza w Santiago, odwiedzamy zarówno przez Chilijczyków jak i turystów. W zabytkowym budynku z 1872 roku mieści się dzisiaj ponad 240 lokali serwujących bądź sprzedających najświeższe w stolicy ryby i owoce morza. W 2012 roku National Geographic umieścił Mercado Central na liście 10 najlepszych targów świata, gdzie zajął piąte miejsce. Ocenianio między innymi różnorodność oferty, świeżość produktów i stosunek ceny do jakości. Jeśli nie lubicie ryb i owoców morza na targu można również spróbować innych dań charakterystycznych dla kuchni chilijskiej. Przygotujcie się jednak na dość wysokie ceny. Nawet jeśli nie usiądziecie tam na obiad warto się na targ przejść i zobaczyć samo miejsce. Co do tamtejszych restauracji bardzo dobrą sławą cieszy się knajpa „Donde Augusto”.

DOJAZD: Najbliżej jest ze stacji metra Cal y Canto. W kilka minut można też dojść piechotą z Plaza de Armas.


2. Tirso Molina – lokalnie i przystępnie

tirso-molina

Jeśli szukacie czegoś na mniej zasobną kieszeń polecam zamiast obiadu na Mercado Central przejść przez ulicę na druga stronę rzeki Mapocho i zjeść na przeciwko, na targu Tirso Molina. Na pierwszym piętrze znajdziecie kilkadziesiąt malutkich lokali serwujących dania kuchni chilijskiej, peruwiańskiej, kolumbijskiej, a nawet thai! Będzie o połowę taniej niż na Mercado Central i bardzo lokalnie.

Jemy tutaj dosyć często, zwłaszcza, że na dole jest targ owoców i warzyw, a przecznicę za Tirso Molina największy targ w centrum, La Vega Central. Załatwiamy więc za jednym razem dwie rzeczy – obiad i zakupy 🙂 

DOJAZD: Metro Cal y Canto. Można też dojść pieszo z Plaza de Armas.  


3. Nuria –  sieć restauracji z lokalnym menu

nuria

foto: nuria.cl

Ta staromodna restauracja to jedno z pierwszych miejsc, w których spróbowałam lokalnej kuchni. Do dziś chętnie tam zaglądam, kiedy mam ochotę na „pastel de choclo” (zapiekankę z kukurydzy z mięsem), moim zdaniem najlepszy w mieście, albo „cazuelę” (chilijską zupę podobną nieco do rosołu, ale bogatszą w składniki , bo z dodatkiem dyni, ryżu, zielonej fasolki i ziemniaka oraz porządnego kawałka kurczaka czy mięsa). Sieć „Nuria” ma 3 lokale w centrum Santiago, które serwują większość tradycyjnych, chilijskich dań w przystępnej cenie. Nie jest to wyszukana restauracja, ale menu jest w pełni chilijskie i stosunek ceny do jakości wychodzi zdecydowanie na plus. 

W „Nurii” polecam też spróbować „churrasco italiano”, czyli ogromnej kanapki, zwanej nowocześnie sandwitchem, która rozmiarem powala mnie na kolana (mogę zjeść tylko ćwiartkę). Pomiędzy dwie połówki wielkiej buły wrzucone są delikatnie podgrillowane plastry wołowiny, awokado, pomidor i majonez. Jeśli nie lubicie kukurydzy zamiast wspomnianego pastel de choclo spróbujcie zapiekanki z kraba (pastel de jaiva).

DOJAZD. Wszystkie 3 lokale znajdują się stosunkowo niedaleko siebie. Najbliżej będzie z metra Plaza de Armas. Dokładnes adresy i menu znajdziecie na oficjalnej stronie NURIA.CL


4. Bar Nacional 3 – lokalne dania i trunki

barnacional.cl

foto: barnacional3.cl

Kolejny starodawny bar – restauracja. Podobnie jak Nuria serwuje większość tradycyjnych, chilijskich dań w przystępnej cenie. To również dobre miejsce na śniadanie, o co w centrum Santiago nie tak łatwo, bo śniadania Chilijczycy jedzą głównie wcześnie rano w domu i nie tak prosto jest znaleźć miejsce na mieście, które serwuje jakiś zestaw. W Bar Nacional 3 można też zjeść „once”, chilijski podwieczorek (to zwykle chleb z awokado albo inna kanapka bądź kawałek ciasta z herbatą). 

W Bar Nacional można też spróbować tradycyjnych lokalnych trunków. Nie tylko wina, piwa czy pisco (polecam pisco sour!), ale również klasycznych tutejszych kombinacji jak „borgoña” (czerwone wino z truskawkami), „Malta con huevo” (piwo Malta z jajkiem) czy „cola de mono” (bożonarodzeniowy drink na bazie mleka i kawy). Niebawem napiszę post o drinkach w Chile, które polecam 🙂

DOJAZD: Ulica Matias Cousiño 54 Bar Nacional 3. Najbliżej będzie ze stacji metra Universidad de Chile.


5. Dominó – mistrzowie chilijskich hot dogów

chile-domino-cooks
foto: davidlansing.com

Hot dogi są w Chile bardzo popularne, to jeden z najbardziej lubianych street foodów, ale w niektórych przypadkach mogą zastąpić też śniadanie, obiad albo kolację. Są niedrogie (ok. 6 zl za jednego). Istnieją tu do nich nawet specjalne, plastikowe podstawki, żeby się nie przewracały! Warto od razu zaznaczyć, że chilijskie hot dogi to mistrzowstwo świata i przekonują się do nich nawet tacy przeciwnicy parówek jak ja. 

Fanom bułki z parówką polecam wybrać się do tutejszej sieci Dominó, spejalizujacej się właśnie w hot dogach. W ofercie mają ok. 15 typów,  między innymi z jajkiem („turca”), z kapustą i kiszonym ogórkiem („completo”)z mięsem zamiast parówki („as”) i moja ulubiona  „brasileña” – z serem zółtym i awokado (+ musztarda!). W menu jest też najpopularniejsza wesja hot doga czyli „completo italiano” (italiano, od kolorów włoskiej flagi), który poza bułką i parówką ma jeszcze awokado, pomidory i majonez.  

Dominó ma też inne popularne wśród Chilijczyków dania, jak churrasco italiano (bułka z grillowanymi plastrami wołowiny, awokado i pomidorem). Można tutaj również zjeść śniadanie (np. paila de huevo, czyli jajecznicę albo tosty z awokado). Sprzedają też naturalne soki naturalne, w tym marchewkowy. Powiedzmy, że to taki zdrowszy fast food 🙂

DOJAZD: Sieć rozsiana jest po całym Santiago, przede wszystkich w centralnych dzielnicach stolicy. Najbliższy wam lokal możecie znaleźć w tej wyszukiwarce.

 


6. Fuente Alemana – tradycja i domowe składniki

fuente-alemana-neogaf-com

foto: eldinamo.cl

Ten niepozorny z zewnątrz lokal przy Plaza Italia w centrum Santiago to najlepsze miejsce na spróbowanie „churrasco italiano”, wspomnianej już wyżej ogromnej kanapki z wołowiną i awokado. Lokal działa już ponad 40 lat, co widać i w wystroju i w klimacie miejsca, ale niezmiennie dba o jakość składników, przygotowując je wszystkie na miejscu, włącznie z chlebem i majonezem. Co jakiś czas wygrywa nowe rankingi najlepszych knajp w Santiago. Za jakość trzeba jednak trochę zapłacić, kanapki kosztują tu ok. 6500 CLP. 

Urokiem Fuente Alemana jest również to, że je sie przy barze umieszczonym na środku sali (nie ma stolików), a Panie, które przyjmują zamówienie na Twoich oczach przygotowują Twoje kanapki. W tygodniu trudno o miejsce, lokal jest niezwykle popularny wśród Chilijczyków, nie jest to więc najlepszy wybór, jeśli chcecie rozsiąść się i pogadać przy piwie w większym gronie. Będziecie czuć nad sobą presję głodnych ludzi, czekających w kolejce 🙂

Specjalnością miejsca są wspomniane kanapki, poza „churrasco italiano” triumfy święci również „lomo italiano”, którego plastry wołowiny gotowane są w specjalnym rosole i trzymane w nim aż do położenia na kanapkę wraz z kiszoną kapustą (w końcu miejsce ma korzenie niemieckie), pomidorem i majonezem. Nie wszsytkim znaną opcją menu jest za to kanapka „Rumano italiano”, kóra zamiast plastrów wołowiny ma mięso przypominające świetnie przyprawionego hamburgera. Fuente Alemana to również świetne miejsce na hot doga!

DOJAZD: Fuente Alemana znajduje się w centrum tuż przy Plaza Italia i stacji metra Baquedano (ulica Alameda 58). Jakiś czas temu otwarto drugi lokal niedaleko metra Pedro de Valdivia w dzielnicy Providencia (ulica Pedro de Valdivia 210). Lokale otwarte są od 10:00 do 22:45.


7. Galindo – obiad albo kolacja w dzielnicy Bellavista

galindo-night

foto: plataformaurbana.cl

Galindo jest bardzo popularny zarówno wśród Chilijczyków, jak i turystów. Figuruje w większości przewodników po Santiago, czym zasłużył sobie w pełni chilijskim menu i przyjemną lokalizacją w tętniącej życiem dzielnicy Bellavista. Jest pełny zarówno w porze obiadowej, jak i poźnym wieczorem. Dania są duże, a ceny przystępne. Ja sama za Galindo jakoś przesadnie nie przepadam, wydaje mi się, że ostatnio trochę się pogorszył, ale to rzeczywiście dobre miejsce na spróbowanie chilijskich specjałów, do tego otwarte jest do późna w nocy. W  przekrojowym menu znajdują się klasyczne pozycje jak „lomo a lo pobre” (wołowina z frytkami i jajkiem), „machas a la parmesana” (małże zapiekane w parmezanie), łosoś czy reineta (popularna w Chile ryba), „pastel de choclo” i „humitas”.  Można tu też zjeść tak bardzo domowe dania jak „porotos con longaniza” (fasola z kiełbasą) czy prietas (coś jakby chilijską kaszankę). Specjalnością miejsca jest „parillada”, mięsne rozmaitości z grilla. Jeśli będziecie szukać w Bellavista „czegoś chilijskiego” warto zajrzeć.

DOJAZD: Galindo znajduje się na ulicy Dardignac 98. Najbliższe metro to Baquedano. 

 


8. Sur Patagónico –  kolacja przy winie

sur-patagonico

 foto: www.tripadvisor.com

Moja ulubiona dzielnica stolicy, Lastarria, pełna jest restauracji, knajp i knajpek. Kiedy mamy ochotę na bardziej elegancką kolację przy winie idziemy do Sur Patagónico. Oryginalne menu, bogaty wybór ryb, mięs, makaronów i przystawek powinien zadowolić każdego. Restauracja serwuje lokalne specjały z przeróżnych części Chile, używając przy tym lokalnych przypraw i dodatków. Znajdziecie tutaj tuńczyka z wysp Juan Fernandez, langustę z Patagonii czy grillowanego jelenia. To dobre miejsce na kolację w większej grupie. Niektóre dania stworzone są do zamówień grupowych (jak Parilla Patagónica) i często wliczone w nie jest butelka wina.  Zrobiłam się głodna! 🙂

DOJAZD: Ulica José Victorino Lastarria 96. Najbliżej będzie z metra Universidad Católica.


9. Barrica 94 – dla miłośników wina i dobrej kuchni

barrica-94

foto: barrica94.cl

Odkryłam to miejsce, szukając eleganckiej restauracji na naszą rocznicę i od tamtej pory wybieramy się tam z Klaudiuszem regularnie, kiedy chcemy coś świętować albo mamy ochotę na wieczór we dwoje przy dobrym winie. Barrica 94 to eleganckie miejsce schowane w rogu Patio Bellavista, serwujące specjały kuchni m.in. chilijskiej w wydaniu wykwintnym. Niezwykle bogatą kartę win uzupełnia ciekawe menu, w którym znaleźć można m.in. lazanię z baraniną, ossobuco w czerwonym winie, bogaty wybór mięs z grilla i rozpływającego się w ustach łososia. Wszystko to można zjeść np. z dodatkiem rissotto z pszenicy czy kaszy jaglanej z kosmoą ryżową. (To chyba jedyne miejsce w Chile, jakie znalazłam, które ma w menu kaszę!). Moją uwagę zwróciły jednak typowe chilijskie dania, jak chorillana i cancato z południa, które w Barrica 94 podawane są w wersji chilijskiej nouvelle cuisine. Bardzo polecam.

DOJAZD: Patio Bellavista, Bellavista 052, Local 94. Najbliższe metro: Baquedano.


10. Peumayen – kuchnia ludności rdzennej

img_6413

To wyjątkowe miejsce. Kolacja z Peumayen to nie tylko zaspokojenie głodu, ale kulinarna podróż po przeróżnych zakątkach Chile śladem kuchni rdzennej ludności z południa i północy kraju. Trzeba być otwartym na doznania smakowe, począwszy od serwowanego jako prezent od restauracji carpaccio z konia. Potem spróbować można przeróżnych typów chleba, niektóre robione są np. z fasoli czy mąki z cieciorki (właśnie ta degustacja jest na powyższym zdjęciu), jest też przekrój deserów z różnych zakątków Chile. W menu dań znaleźć można m.in. baraninę, koninę, królika i risotto z komosy ryżowej, a wszystko to w towarzystwie warzyw i owoców, których nazw nie pamiętam, bo zachowane zostały ich oryginalne nazwy w rdzennych językach. Jest też bardzo oryginalny wybór trunków, przede wszystkim pisco sour z ciekawymi dodatkami. Całość tej przygody dopełnia fakt, że kelnerzy chętnie i szczegółowo tłumaczą skąd pochodzi każde danie, jakie ma składniki i jak zostało przygotowane. Warto iść chociaż raz. Portfel to odczuje, ale wieczór na pewno będzie niezapomniany. 

UWAGA. Konieczna jest rezerwacja i to najlepiej z dwu czy trzytygodniowym wyprzedzeniem.  Rezerwacja tutaj – PEUMAYEN

DOJAZD: Metro Baquedano, a potem trzeba przejść przez most do dzielnicy Bellavista.

SZUKASZ PRAKTYCZNYCH INFORMACJI?

ZAJRZYJ TEŻ W TE POSTY:

Monika Trętowska

Author Monika Trętowska

More posts by Monika Trętowska

Join the discussion 12 komentarzy

Leave a Reply