Ponad milion turystów, 5 milionów uczestników i 77 milionów rozdanych za darmo prezerwatyw 🙂 Karnawał w Rio de Janeiro 2017 zapamiętam jako wielkie podróżnicze marzenie, które spełniło oczekiwania z nawiązką. Pomimo dwóch wypadków w kolejnych dniach imprezy, o których pisały również polskie media, było pięknie, kolorowo i absolutnie wyjątkowo. Sześć godzin pokazów na Sambodromie w noc otwarcia minęło jak 30 minut. 

Karnawał w Rio rozpoczyna się w piątek przed Środą Popielcową i trwa przez pięć dni i długich nocy. Choć roztańczone są ulice i place w wielu dzielnicach miasta, najsłynniejszym wydarzeniem jest Parada Samby na Sambodromo, podczas której szkoły samby z Rio de Janeiro rywalizują ze sobą o miano tej najlepszej.  (W niedzielę i poniedziałek odbywa się konkurs główny z 12 czołowymi grupami. W piątek i sobotę o wejście do przyszłorocznej dwunastki rywalizuje ze sobą dwanaście kolejnych w rankingu szkół). Słynna platforma Sambodromo według projektu Oscara Niemeyera powstała w 1984 roku, ma miejsce dla 60 tysięcy widzów (w tym Tresvodki 🙂 ) i 700 metrów długości. To właśnie tam każda grupa ma godzinę na swój taneczny show, a wszystko transmitowane jest w kilkunastu krajach świata.

Pióra, święcące materiały, tiule, jedwabie, błyszczące kamienie, mocne makijaże – im więcej, tym lepiej! Co roku każda szkoła samby wybiera swój motyw przewodni parady. Może być związany z florą i fauną Brazylii, żywiołem bądź konkretnym okresem historii kraju. Grunt by było kolorowo i pomysłowo. Karnawał to w końcu pożegnania uciech cielesnych na czas nadchodzącego postu postu, może być więc również dosyś nago 🙂 I jest! 

Zobaczcie nasze zdjęcia z Sambodromu w dniu otwarcia, kiedy Tłusty Król (King Momo), otrzymuje od burmistrza miasta złote klucze i Rio ogarnia sambowe szaleństwo. Z trudem wybraliśmy 40 z 600 fot. 

***

(post praktyczny niebawem)

Monika Trętowska

Author Monika Trętowska

More posts by Monika Trętowska

Join the discussion 19 komentarzy

  • Zdjęcia zjawiskowe, a najlepsze jest to, że oddają w 100% feerię barw i imprezowy charakter tego miejsca. nie jestem w stanie nawet sobie wyobrazić ile czasu musi zajmować przygotowanie każdego z tych strojów czy makijażu do tego wyjątkowego dnia. Ale warto, bo efekt jest oszałamiający.

    • Monika Trętowska napisał(a):

      Z tego co wiem kończy się karnawał i natychmiast ruszają przygotowania do następnego roku. Za to sztab makijażystów i fryzjerów w dniu parady musi być potężny, też o tym myślałam 🙂

      • Fru napisał(a):

        Właśnie też zastanawiałam się jak długo trwa przygotowanie jednego stroju. Stopień skomplikowania strojów musi wyciskać łzy z oczu stylistek i krawcowych 😉

  • Krystian napisał(a):

    Dla mnie takie karnawały są z jednej strony bardzo atrakcyjne (ogólna atmosfera radości, kolorowo, tańce itp.) a z drugiej strony za dużo ludzi pchających się jak najbliżej wyznaczonej trasy by zobaczyć paradę. Istna walka o życie 🙂 Co by nie było zdjęcia piękne wyszły chociaż niektóre powinny być +18 😀

    • Monika Trętowska napisał(a):

      Zwłaszcza jedno rzeczywiście jest w wersji dla dorosłych 😉 Co do tłumów to masz na myśli parady na Sambodromie czy na ulicach Rio?

  • Evi Mielczarek napisał(a):

    Fantastycznie, że mogłaś to przeżyć na żywo! Jeśli karnawał to tylko w Rio! Fantastyczne kolory i stroje!

    • Monika Trętowska napisał(a):

      Karnawał w Rio marzył mi się od dawna, w końcu się udało 🙂 Pozdrowienia z Chile Evi.

  • Maniek napisał(a):

    Czad siostra, ale mój monitor nie jest w stanie wyświetlić tylu kolorów !!!

  • Łomatkobosko! Wojna postu z karnawałem. Diabelskie wynalazki. Takie rzeczy to tylko w Brazylii. (-:,

  • nieśmigielska napisał(a):

    ale czad! trochę sobie trollowałam, pisząc u siebie o karnawałe w boliwii czy peru że są ‚lepsze niż w rio’, bo w rio nie byłam i tylko mogłam się domyślać jak wielka to jest skala 😉 a co poza tym się dzieje a ulicach miasta? i czy da się jakoś uczestniczyć w tym bliżej, inaczej niż przez teleobiektyw i z trybun?

    • Monika Trętowska napisał(a):

      Ulice miasta w wielu miejscach są roztańczone i pełne ludzi, ubranych kolorowo i karnawałowo, aż się w głowie kręci. After party i domówki po oficjalnych pokazach przez wielu uważane są nawet za ciekawsze niż sama parada 🙂

  • Udział w karnawale w Rio de Janeiro jest również moim marzeniem. Nie dziwię się, że mieliście problem z wyborem zdjęć! Każde pokazuje tak wiele emocji 🙂

  • Filip Krukowski napisał(a):

    Przepiękna fotorelacja i niesamowity klimat. Aż chce się tam być!

  • yoasia1 napisał(a):

    Weeeeeeeeeee! Karnawal w Rio! Moje marzenie od dziecka by tam być. Świetna fotorelacja mam nadzieję, że moje marzenie się spełni i za rok tam będę. Uwielbiam czytać Twojego bloga 🙂
    Pozdrawiam!

Leave a Reply