Nie jestem fanką hot dogów. Przede wszystkim dlatego, że nie lubię i nie jem parówek. Dla chilijskich robię jednak czasem wyjątek, głównie dlatego, że mają również moje ukochane awokado. Okazało się, że połączenie bułki, parówki, awokado i pomidorów jest tak pyszne, że sama i z własnej nieprzymuszonej woli udaję się czasem w miasto do mojej ulubionej hot-dogarni, a kiedy jestem poza Chile na dłużej to właśnie chilijskie „completo italiano” chodzi mi po głowie. Chcecie przepis? Łapcie 😉 Chilijskie hot dogi z awokado możecie przygotować w domu, składniki dostaniecie właściwie wszędzie. W poście podam też kilka miejsc w Santiago, które polecam na skosztowanie tej przekąski, jeśli odwiedzicie Chile. 

Najpopularniejszą wersją chilijskiego hot doga jest ta nazywana „completo italiano” i na taką podam wam przepis. Nazwa, która znaczy „włoski”, nawiązuje do kolorów poszczególnych składników a zarazem włoskiej flagi – zielony jak awokado, czerwony jak pomidory i biały jak majonez 🙂 Trudno w sumie nazwać sposób przygotowania hot doga wielkiem przepisem, chodzi raczej o ciekawe i oryginalne połączenie smaków, a te poznać warto, bo jest naprawdę pyszne. Poniżej wymienię wam również  inne hot – dogowe wariacje w Chile, bo Chilijczycy naprawdę znają się na rzeczy i proponują ponad ich 10 wersji  do wyboru! Istnieją tu do nich nawet specjalne, plastikowe podstawki, żeby się nie przewracały! 

PRZEPIS NA COMPLETO ITALIANO

foto: tarasmulticulturaltable.com

POTRZEBUJEMY:

bułka do hot dogów

parówka

 awokado

pomidor

majonez

opcjonalnie musztarda, ketchup

 sól

PRZYGOTOWANIE:

Przekrojoną bułkę podpiekamy delikatnie w piekarniku albo opiekaczu, tan by była lekko chrupiąca. Parówkę oczywiście gotujemy 🙂 Pomidory kroimy w małą kosteczkę, dodajemy trochę oliwy z oliwek i soli. W drugiej miseczce rozdziabujemy awokado i miażdymy na gładką masę. Możemy do niej dodać trochę soli (niektórzy Chilijczycy dodają tez odrobinkę oliwy, ja nie). A teraz już z górki: do bułki wkładamy parówkę, na to kładziemy pomidory, na to nakładamy grubą warstwę awokado (u mnie bardzo grubą!). Całość zwieńczamy paseczkiem majonezu (u Chilijczyków to gruba krecha!). Można też pacnąć nieco musztardy albo ketchupu według uznania. I to wszystko. Radzę przygotować od razu dwa 🙂

 

Inne wariacje hot-dogowe w Chile:

(nie zawsze z parówką!)

 

Tomate Mayo: parówka, pomidory i majonez

Completo: parówka, pomidory, asolado, majonez, kiszona kapusta, pieprz 

Dinámico: parówka, pomidory, asolado, majonez, sos amerykański i tzw. salsa verde, zielony sos na bazie kolendry

As: grillowane mięso, awokado, pomidory, majonez 

A lo Pobre: parówka, smażona cebolla, smażone jajko, ser 

Alemán: parówka, pomidory, majonez, kiszona kapusta  

Brasileño: parówka, awokado, lekko przypieczony z bułką ser (MÓJ ULUBIONY!)

Atómico: parówka, pomidory, kiszona kapusta, majonez, awokado, sos amerykański, ostru sos chili 

Gringo: parówka, pomidory, sałata, ogórek, cebula, majonez 

 

Gdzie zjeść dobrego hot doga w Santiago?

Mówi się, że najpopularniejszym street foodem w Chile jest hot dog. Jest w tym trochę prawdy, bo można je tutaj rzeczywiście kupić niemalże na każdym rogu, przygotowuje się je w domu, są też w większości knajp. Ba! Są nawet knajpy specjalizujące się w przeróżnych wersjach bułki z parówką. Dlatego też nazwanie chilijskiego hot doga po prostu street foodem jest moim zdaniem nieco krzywdzące, zwłaszcza, że nie jest to zwykła, nudna buła. Hot dog w Chile to niemalże danie narodowe! Niech świadczy o tym chociażby fakt, że 25 maja to tutaj Narodowy Dzień Hot Doga!

Według starej, sprawdzonej zasady, najlepiej jeść tam, gdzie pełno jest tubylców. Podrzucam wam jednak kilka moich ulubionych miejsc:

Jeśli będziecie na Plaza de Armas, głównym placu stolicy Chile, będziecie mieć pod nosem jedno z najbardziej klasycznych miejsc na skosztowanie dobrego „completo italiano”. W ogromnym budynku z 1870 r., stojącym na południowym brzegu placu pomiędzy Paseo Ahumada i ulicą Estado, mieści się teraz tzw. pasaż completo („paseo de los completos”). Znajdziecie w nim kilkanaście małych lokali serwujących chilijskiego hot doga „on the go”. Do wybory do koloru i mega szybko.

Sieć hot dogarni, którą znajdziecie nie tylko w stolicy, ale i innych miastach Chile. Serwują wszystkie wymienione wyżej typy bułki z parówką, w tym wiele rodzajów tych bezparówkowych! (pamiętajcie, „as”). Mają też moją ulubioną wersję „brasileña”, czyli z kolorami jak na brazylijskiej fladze (z żółtym serem i zielonym awokado, na co daję trochę musztardy). Ich siłą są dobre bułki i majonez domowej roboty. W menu maja też inne propozycje, m.in. churrasco (chilijskie kanapki w formie hamburgera, ale z grilowaną wołowiną i awokado!), śniadania (np. jajecznica), a nawet mała zupę (niecodzienne w Chile). Domino lubię też za to, że serwują soki naturalne, a nawet świeżo wyciskany sok marchwiowy (lub pomarańczowo – marchwiowy), o który w Chile niełatwo. W samym centrum mają kilka lokali, m.in. na ulicy Augustinas i Paseo Huerfanos. Spis lokali zobaczcie na ich stronie

Kultowe miejsce w Santiago, wśród mieszkańców stolicy, na wspomniane wyżej churrasco. Nie zawiodą tam również hot dogi z racji parówek wysokiej jakości (w skali parówkowej :). Jako że knajpa ma korzenie niemieckie bardzo popularnym typem hot doga jest tam „completo” (bez „italiano”), czyli wersja z kiszoną kapustą i majonezem. Lokal działa już ponad 40 lat, ale niezmiennie dba o jakość składników, przygotowując je wszystkie na miejscu, włącznie z chlebem i majonezem. Co jakiś czas wygrywa nowe rankingi najlepszych knajp w Santiago.

Fuente Alemana znajduje się w centrum tuż przy Plaza Italia (ulica Alameda 58, metro Baquedano). Jakiś czas temu otwarto drugi lokal niedaleko metra Pedro de Valdivia w dzielnicy Providencia (ulica Pedro de Valdivia 210). Otwarte od 10:00 do 22:45.

  • „U ELWIRY” NA LA VEGA CENTRAL

Jeśli wybierzecie się na zakupy na La Vega Central, lokalny rynek warzyw i owoców i złapie wam mały głód poszukajcie tej knajpy Hectora. W pasażu, gdzie sprzedają migdały, orzechy i suszone owoce malutki lokal serwuje najlepsze completos w mieście! Szefem jest wspomniany Hector, ale knajpa nazwana jest na część jego mamy, Elwiry (możliwe, że była założycielką, nadal tam czasami bywa). Następnym razem jak tam będę spiszę numer lokalu, narazie szukajcie po orzechach 🙂

Smacznego!

INNE WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

Co warto zjeść w Chile – typowe i oryginalne dania TOP 10

Gdzie zjeść w Santiago „coś chilijskiego” – 10 miejsc w centrum

 

Inne przepisy na chilijskie dania znajdziecie na blogu w działach:

Monika Trętowska

Author Monika Trętowska

More posts by Monika Trętowska

Join the discussion 5 komentarzy

  • Kurczę, że też nigdzie tam nie wpadłem na hot dogi z awokado! Które, swoją drogą, przejadło mi się w Peru 🙈. A myślałem, że to raczej niemożliwe!

  • Gadulec napisał(a):

    A ja hot-dogi lubię i nie chcę wiedzieć z czego robią parówki (chociaż doskonale wiem, że z najgorszych rzeczy :D). W dodatku awokado lubię jeszcze bardziej! Chętnie skorzystam z przepisu – dzięki! I jestem w szoku, że istnieje takie coś jak Dzień hot-doga haha!

  • Karolina napisał(a):

    Nigdy nie wpadłabym na to, że można dodać do hot doga awokado! Świetny pomysł i na pewno spróbuję! Dzięki za przepis 🙂

  • Marcin napisał(a):

    Wspaniale apetyczny wpis! Swoją drogą, jako wielki fan avocado, muszę przyznać, że za jego popularnością stoi dramat wielu społeczności Ameryki Południowej. Ostatnio przeczytałem, że jego popularność w świecie zachodnim sprawiła, że owoc, który był jednym z głównym składników żywieniowych wielu społeczności, staje się dziś dla nich nieosiągalny, cenowo oczywiście.

  • Aleksandra napisał(a):

    Na początku przeczytałam, że parówka jest z avocado i pomyślałam bleeeee 😉
    Chociaż, mimo tego, że parówka to parówka, a avocado to avocado, to ten hot dog mnie nie przekonywuje 😉

Leave a Reply